Usunięty pęcherzyk żółciowy - co mówi medycyna funkcjonalna

20:33 Anna Przebinda 0 Comments

usunięcie pęcherzyka żółciowego | paleo | medycyna funkcjonalna | żywienie | zdrowie | usunięcie pęcherzyka żółciowego | woreczek żółciowy

Usunięcie pęcherzyka żółciowego to zaskakująco częsta operacja. Co niepokojące, większość lekarzy i pacjentów bagatelizuje sprawę, zakładając, że skoro nie ma pęcherzyka - nie ma problemu. Leczenie przyczynowe i szukanie źródła problemu często bywa lekceważone, a pacjenta zostawia się z zaleceniami diety nisko-tłuszczowej i bez właściwej diagnostyki, ale za to ze stwierdzeniem, że "bez pęcherzyka da się żyć". Aż się ma wrażenie, że nam ten organ trochę zbędny...

Co to w ogóle ten pęcherzyk żółciowy?
To niewielki zbiornik o pojemności około 50 cm3, w którym składowana jest żółć - wydzielina produkowana przez wątrobę, której zadaniem jest emulgacja tłuszczów, czyli rozbijanie długich łańcuchów na mniejsze cząsteczki, łatwiej poddające się działaniom enzymów. W prawidłowo funkcjonującym organizmie, pęcherzyk przechowuje zapasy i czeka na moment, w którym tłusty posiłek trafi do dwunastnicy. Wtedy hormon cholecystokinina daje znać, że należy uwolnić zapasy żółci, ta spływa do jelit i pomaga w trawieniu.

A co, jeśli stosujemy się do popularnych zaleceń dietetycznych, jemy nisko-tłuszczowo i nie potrzebujemy dużo żółci do trawienia posiłków? Po pierwsze, wątroba spowalnia jej produkcję, ponieważ pęcherzyk jest ciągle pełen. Po drugie, żółć w niepracującym pęcherzyku ulega zagęszczeniu, a z jej składników wytrącają się złogi, nazywane kamieniami żółciowymi. Przeważnie nie dają one żadnych symptomów i nawet jeśli zostaną wcześnie wykryte, lekarz najprawdopodobniej zignoruje ich występowanie. Najczęstszym zaleceniem (oprócz leków), z jakim się spotykam, jest stosowanie "diety wątrobowej": wysoko-węglowodanowej i ubogiej w tłuszcz, choć to przecież takie żywienie doprowadziło do powstawania złogów w nieużywanej żółci. Prawdziwy problem dla medycyny konwencjonalnej zaczyna się wtedy, gdy dla odmiany zjemy tłustszy posiłek i kamienie dostaną się do dróg żółciowych. Pojawia się ból leczony farmakologicznie lub operacyjnie, poprzez usunięcie pęcherzyka (cholecystektomię).

A co, jeśli będziemy jeść nisko-tłuszczowo całe życie i nigdy nie "zgrzeszymy"?

Nisko-tłuszczowa dieta to nie wszystko
Ciężko powiedzieć, czy nieodpowiednia dieta jest przyczyną kamienicy żółciowej, czy tylko czynnikiem wyzwalającym. Dlatego też jedzenie nisko-tłuszczowo całe życie nie będzie rozwiązaniem problemu (już pomijając fakt o niskiej wartości odżywczej takiej diety). Tak naprawdę problemy z pęcherzykiem żółciowym i trawieniem tłuszczów to często tylko jedna z wielu manifestacji zachwiania homeostazy organizmu. Do tego dochodzą inne problemy gastrologiczne, jak biegunki, zaparcia, nudności, wzdęcia, uczucie ciężkości po posiłku. Te symptomy często są bagatelizowane, podczas gdy mogą być oznaką zwiększonej przepuszczalności jelit i promować stan zapalny. Oprócz złej diety wziąć trzeba pod lupę nietolerancje i alergie pokarmowe oraz rozpocząć realną diagnostykę w kierunku choroby autoimmunologicznej.

Przykładowo funkcjonowanie pęcherzyka żółciowego w dużej mierze zależy od poprawnej pracy cholecystokininy, której poziom u osób z AI jest często obniżony (chociażby u pacjentów z celiakią). To powoduje niedostateczną stymulację uwalniania żółci i w efekcie m.in. problemy z kamienicą żółciową. Medycyna konwencjonalna nie będzie poszukiwała przyczyn, a skupi się na leczeniu objawów (nawet sięgając po tak drastyczne środki jak usunięcie organu). Pacjent, już bez pęcherzyka, ale wciąż ze słabym trawieniem i niewłaściwą dietą, bogatą w zboża i produkty przetworzone, będzie doświadczał zaostrzenia objawów pod inną postacią. Stan zapalny będzie migrował z miejsca na miejcie i tak koło się zamyka. Dopóki nie zdiagnozujemy przyczyny występowania problemów ciągle będziemy tkwić w martwym punkcie, walcząc z objawami. Dlatego przy kamienicy żółciowej lub w sytuacji, w której już jesteśmy po cholecystektomii nie wystarczy ograniczać się do odpowiedniej diety, ale należy dotrzeć do źródła problemu.

Dieta przy usuniętym woreczku żółciowym
Po cholecystektomii zapewne opuścimy szpital z zaleceniami stosowania tzw. diety wątrobowej, czyli niskotłuszczowej diety lekkostrawnej, choć to przecież jadłospis o niskiej zawartości tłuszczów jest jednym z czynników ryzyka wystąpienia problemów z pęcherzykiem żółciowym. Z drugiej strony pojawiają się wątpliwości odnośnie stosowania innych zaleceń, np. diety paleo, dotyczące przede wszystkim obaw o zdolność trawienia tłuszczów. Nie do końca słuszne.

Po pierwsze, podstawowym krokiem powinno być uszczelnienie i zadbanie o prawidłową florę bakteryjną jelit, aby zmniejszyć stan zapalny i wyciszyć reakcje obronne ze strony układu odpornościowego. Tutaj przyda się porządna diagnostyka w kierunku chorób autoimmunologicznych i nietolerancji/alergii pokarmowych. Oczywiście zaczynamy od wykluczenia najbardziej drażniących produktów, czyli zbóż, nabiału, żywności przetworzonej oraz cukru. To może jednak nie wystarczyć i wówczas pomocne może być zastosowanie diety eliminacyjnej SCD/GAPS lub przynajmniej protokołu autoimmunologicznego (odnośniki prowadzą do blogów Moniki i Sylwii, które chyba wyczerpują temat). Do okrojonego jadłospisu stopniowo wprowadzamy produkty potencjalnie drażniące i obserwujemy reakcje organizmu. Ideałem byłoby doprowadzenie do stanu, w którym podstawą diety jest paleo, ale jest to sprawą bardzo indywidualną. W zależności od diagnozy problemu można też wspomóc cały proces leczenia odpowiednią suplementacją.

Kolejną ważną rzeczą jest tłuszcz w diecie. Powrót do diety nisko-tłuszczowej i wysoko-węglowodanowej nie jest opcją, ale po usunięciu pęcherzyka żółciowego problemy z trawieniem tłustych potraw mogą utrzymywać się pomimo zaleczenia nieszczelnych jelit. Dlatego odradzałabym eksperymentowanie z dietami ketogenicznymi, a raczej celowała w średnio-węglowodanowe paleo, gdzie około 40% naszego zapotrzebowania pochodzi z dobrej jakości węglowodanów. Pamiętajmy, że paleo nie jest z zasady dietą nisko-węglowodanową i powinniśmy dopasować je do swojego stanu zdrowia i aktywności, a nie podążać a ogólnymi wskazówkami znalezionymi w siec. Równie ważne jest to, żeby wybierać dobre tłuszcze. Pamiętamy, że żółć rozbija długie łańcuchy kwasów tłuszczowych i czyni je dostępnymi dla enzymów trawiennych, a skoro jej ilość mamy ograniczoną, to najlepiej byłoby większą część tłuszczów od razu dostarczać w formie średnio-łańcuchowych kwasów tłuszczowych. I tutaj przydatny staje się olej kokosowy czy masło/mięso od zwierząt wypasanych na pastwiskach. Poza tym, należy wyeliminować z diety oleje roślinne oraz ograniczyć spożycie orzechów i nasion (są bogate w tłuszcze i łatwo z nimi przesadzić, szczególnie jeśli będziemy je spożywać pod postacią mąk lub maseł orzechowych + mają działanie pro-zapalne). Choć jestem fanką kokosa, to powodu dużej zawartości tłuszczu podchodziłabym stopniowo do wprowadzania do jadłospisu mleka kokosowego w dużych ilościach, po którym pojawić mogą się dolegliwości.

Większość osób z usuniętym pęcherzykiem żółciowym może mieć problemy po zjedzeniu dużej porcji i nie będzie mogło stosować schematu intermittent fasting (czyli wymyślnej nazwy na opuszczenie śniadania lub kolacji). Dla układu trawienia kilka mniejszych porcji będzie łatwiejsze do przyjęcia - przy czym nie musi ich być koniecznie 5-6. Większość moich pacjentów dobrze czuje się jedząc 3-4 razy dziennie. Jeśli już opuściliśmy jeden z posiłków dobrze przygotować organizm na konieczność strawienia większej porcji zjadając coś pół godziny wcześniej (świetnie sprawdzi się jajko na miękko).

Niezmiennie podstawą diety powinny być produkty działające leczniczo na jelita: domowy rosół, podroby, kiszonki (z naciskiem na kwas buraczany, mający dobry wpływ na wątrobę). Warto też jeść te owoce i warzywa, które mają enzymy trawienne. Z punktu widzenia tłuszczów będzie to przede wszystkim awokado, ale nie zaszkodzą mango, papaja, kiwi, banany, morele. Można też wspomagać trawienie poprzez picie octu jabłkowego (łyżka na pół szklanki wody na 15 minut przed posiłkiem).

Jak wspomóc trawienie tłuszczów?
Jak wspominałam, przy odpowiedniej diecie dolegliwości gastrologiczne powinny ustąpić, czasem jednak wspomaganie trawienia tłustych posiłków jest konieczne. W takich sytuacjach świetnie sprawdzają się trochę już dziś zapomniane krople żołądkowe stosowane przed posiłkiem. Warto też sięgać po zioła o gorzkim smaku. W Polsce najłatwiej dostępny będzie mniszek lekarski, koper włoski, łopian i mięta, chociaż czasem same herbaty nie wystarczają i lepszą opcją będą ekstrakty roślinne. Przydatne mogą być też herbatki "na trawienie". Z suplementów dostępnych na rynku amerykańskim polecałaby przede wszystkim dobrej jakości enzymy trawienne (najlepiej o kompleksowym działaniu) lub ox bile, czyli wyselekcjonowane lipazy.

No i w końcu, jak przy każdym problemie trawiennym warto zaadresować stres i oprócz kompleksowego spojrzenia na swoją równowagę emocjonalną, postarać się spożywać posiłki w spokoju, dokładnie przeżuwać i nie pić w trakcie jedzenia. Im więcej czasu minie od sygnału "przygotowuję posiłek i zaraz będę go spożywać" do dostania się substancji do jelit, tym więcej czasu nasz organizm będzie miał na przygotowanie się do trawienia.

Podsumowując:
- usunięcie pęcherzyka żółciowego jest przejawem leczenia objawowego i pierwszym krokiem powinno być zaadresowanie właściwej przyczyny (choroba AI, nietolerancja, alergia...);
- dieta nisko-tłuszczowa będzie stymulowała wytępowanie problemów z pęcherzykiem;
- z punktu widzenia zdrowia, dieta bezzbożowa i bez nabiału jest koniecznością (często należy zastosować protokół AI albo dietę eliminacyjną);
- cholecystektomia nie uniemożliwia stosowania diety paleo czy modyfikacji tej diety;
- szczególną wagę należy przyłożyć do jakości tłuszczów w diecie - olej kokosowy i tłuszcze zwierzęce od zwierząt wypasanych na trawie powinny być podstawą, tłuszcze roślinne ograniczamy;
- stramy się jeść regularnie i nie opuszczać posiłków;
- najprościej wspomóc się kroplami żołądkowymi lub herbatami ziołowymi, ewetualnie wybrać jakieś dobre enzymy trawienne lub ox bile.

0 komentarze:

Jeśli masz jakieś pytania lub masz inne zdanie, napisz komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.