Jak przetrwać święta na diecie paleo/samuraja?

19:16 Anna Przebinda 4 Comments

bez glutenu | święta | wigilia | boże narodzenie | paleo | dieta samuraja | dietetyczne | fit | przepisy

Zacznijmy od głównej kwestii - czy święta koniecznie muszą być okupione późniejszymi dolegliwościami - wzdęciami, zgagą, zaparciami, bólem głowy, ospałością, złym nastrojem, rozdrażnieniem...? Nie. I to nie tylko dzięki prawidłowemu komponowaniu posiłków, ale również dzięki odpowiedniemu podejściu. W końcu, święta to nie tylko jedzenie, ale - przede wszystkim - spotkanie z najbliższymi i chwila odpoczynku. To dobry moment na wyciszenie i osobiście nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że równają się obżarstwu.

Pamiętajcie - każdy produkt spożyty w nadmiarze może spowodować niechciane dolegliwości, i rzeczy dozwolone w menu paleo (tłuszcze zwierzęce, bataty, orzechy, bezpieczne mąki), jak i w diecie samuraja (ryż, kasze, pseudozboża) mogą spowodować niechciane dolegliwości i popsuć nam nastrój. Na pewno trzeba pamiętać o tym, że często to dawka jest trucizną. Jedzenie ma nas odżywić i sprawić przyjemność, a objadanie się - nie ważne, czy ciastem low-carb czy pierogami z pszenicy - nigdy nie będzie korzystne ani dla naszego układu trawienia, ani dla psychiki.
Oczywiście, "najgorzej" mają Ci, którzy reagują na nawet śladowe ilości któregoś z eliminowanych produktów. "Najgorzej", bo w gruncie rzeczy tak nie uważam. Dieta paleo czy samuraja to nie chwilowa zachcianka i sposób na zrzucenie kilku kilogramów, ale optymalny styl żywienia, który powinien towarzyszyć nam zawsze i wszędzie. Jeśli masz problem z "wytrwaniem" w swoich postanowieniach w trakcie świąt, być może powinieneś przyglądnąć się jeszcze raz swoim pobudkom i celom. Czy decyzja o przejściu na paleo była w pełni świadomym wyborem? Co Tobą kieruje - chęć bycia zdrowym czy moda? I czy od dążenia do zdrowia można wziąć sobie wolne?

Na pewno w przygotowywaniu paleo-świąt kłopotliwe mogą być wyjścia do rodziny. W takim przypadku chyba najelepiej zabrać ze sobą jakieś smaczne danie, którym można poczęstować najbliższych. Nigdy nie uważałam ulegania namowom cioci/babci/kuzynki na spróbowanie jakiegoś wypieku za konieczne. Jeśli wiecie, że on Wam zaszkodzi, dlaczego mielibyście to robić? Wierzę, że dorośli ludzie nie obrażają się o takie drobiazgi jak pierogi - zawsze możecie to "wynagrodzić" samodzielnie przygotowanymi muffinkami.

Kilka słów nalezy się również tym, którzy są aktualnie na protokole autoimmunologicznym - tutaj nie ma zmiłuj :) Jeśli jesteście w trakcie przeprowadzania AIP to, niestety, każde odstępstwo może spowodować, że 27. grudnia będziecie zmuszeni zaczynać na nowo. Na szczęście, wiele wigilijnych potraw można dopasować do protokołu. Pamiętajcie - na protokole nie używamy maku i unikamy przypraw takich jak: kardamon, kminek, anyż, kozierada, ziele angielskie i jałowiec.

Jeśli chcecie urządzić paleo-święta, zapraszam na szybki przegląd dostępnych opcji. A jeśli jeszcze tego nie planowaliście... może coś Was zainspiruje do kombinowania bez pszenicy :)

Pierogi bezglutenowe
Osoby na diecie samuraja mogą skorzystać z mąki gryczanej (której w nadmiarze nie polecam, ale od święta...). Najprostszy przepis zawiera mąkę, siemię lniane, wodę i... nic więcej. Łatwiej się nie da. Do innych potrzebujemy, oprócz mąki gryczanej, mąki ziemniaczanej lub ryżowej albo skrobii z tapioki. Unikajmy jednak tych z kukurydzą - chyba że kupiliście kukurydzę ekologiczną, niemodyfikowaną. Jeśli robicie pierogi bezglutenowe, warto zaglądnąć do Olgi i przeczytać jej porady.
Na paleo ciężej o pierogi, choć zawsze z pomocą przychodzi Kasia z Cook it lean. Pierogi kasztanowe wydają się super pomysłem!

Dieta samuraja: pierogi z kaszy jaglanej, mąki ryżowej i mąki ziemniaczanej (pamiętajcie aby samodzielnie zmielić siemię!)

Pamiętajcie - pierogi są daniem wysoko-węglowodanowym... i tego nie przeskoczymy. Jeśli macie problem z stabilnym poziomem cukru lub jesteście wyjątkowo wrażliwi na węglowodany, nie powinniście z nimi przesadzać.

Ryba
Muszę przyznać, że narzekania na to, jak ciężko urządzić paleo-wigilię, są dla mnie niezrozumiałe - przecież podstawa, czyli ryba, jest jak najbardziej dozwolona. Karpia nie musimy przyrządzać w parnierce - można go usmażyć na oleju kokosowym lub maśle klarowanym lub upiec w piekarniku. Można też spróbować zapanierować go w mące kokosowej. Poza tym, na stole może znaleźć się ryba po grecku, ryba w galarecie czy wszelkie odmiany śledzi. W sieci nie brakuje inspiracji.

Dieta paleo: ryba w galarecie
Dieta paleo: ryba po grecku
Dieta paleo: śledzie w oleju (zastępujemy oliwą z oliwek)
Dieta paleo: karp pieczony

Kapusta
Dopuszczalna, choć może niekoniecznie z grochem. Na kapustę powinny uważać osoby, które mają problem z wzdęciami i które w trosce o tarczyce skrupulatnie unikają warzyw krzyżowych. Polecam koniecznie przygotować kapustę kiszona, która wpłynie pozytywnie na mikrobiotę. O wiele lepiej ukisić ją samemu - zdążycie jeszcze przed świętami. A jeśli sama kapusta z grzybami wydaje się Wam nudna, sięgnijcie po bigos.

Dieta paleo: kapusta kiszona
Dieta paleo: kapusta z grzybami
Dieta paleo: bigos

Kutia i kluski z makiem
Na kluski paleo nie ma rady - osoby na diecie samuraja mogą zastąpić tradycyjny makaron gryczanym lub ryżowym, a w kutii pszenicę zastąpić ryżem. Na szczęście, sam mak można przyrządzić w stu procentach w zgodzie z paleo. Pamiętajcie jednak, że jest to nasiono - nie nadaje się więc na protokół autoimmunologiczny.

Dieta samuraja: kutia z ryżem (w sieci wiele przepisów poleca sięgnąć po ryż brązowy, ale pamiętajcie - ryż biały będzie lepszym wyborem, jeśli zależy nam na maksimum wartości odżywczych)
Dieta paleo: kutia 
Dieta paleo: tartaletki makowe

Pierniki i pierniczki oraz inne słodkości
Do pierniczków świetnie sprawdzi się mąka kokosowa. Jest słodka sama w sobie, wypieków nie musimy więc już dosładzać. Zresztą, sama unikam jakiegokolwiek dodanego cukru, więc większość poniższych przepisów jest bez jego użycia. Ale jeśli już sięgacie po jakiś słodzik - wydaje się, że najlepszym wyborem jest erytrytol. Miód zawiera przede wszystkim fruktozę (szklanka miodu do ciasta nie będzie najlepszym wyjściem, ale kilka łyżek - czemu nie!), choć jeśli na codzień unikacie przetworzonej żywności dosładzanej syropami, nie musicie się go bać. Stewia nie ma kalorii, ale co z tego, skoro wywołuje odpowiedź insulinową. Oznacza to, że dodana do wypieku i tak spowoduje wzmożone wydzielanie insuliny i ułatwi odkładanie tkanki tłuszczowej (a jeśli walczycie z insulinoopornością, efekt ten może daś się Wam we znaki). Pamiętajcie, kalorie to nie wszystko! Tymczasem erytrytol wręcz łagodzi po-posiłkowy skok cukru we krwi, ma bowiem zerowy indeks insulinowy. Podobnie zachowuje się ksylitol, należy on jednak do grupy FODMAPs i może powodować wzdęcia.
Jeśli chodzi o paleo-wypieki, to w sieci aż kipi od przepisów. Można upiec tartę, ciasto, piernika lub muffiny. Cudownie wyglądają wszystkie smakołyki od Kasi z Cook it lean, jednak zawsze mam wrażenie, że przerastają moje zdolności kulinarne :) Z kolei u Read the label znajdziecie niecodzienne połączenia smaków, choć często wykorzystuje do wypieków orzechy (zwracajcie na to uwagę - tłuszcze roślinne są niestabilne w wysokich temperaturach i będą nafaszerowane substancjami prozapalnymi). W końcu, jeśli jesteśnie na protkole autoimmunologicznym, zaglądnijcie na Alpacasquare. Poniżej znajdziecie moim zdaniem najciekawsze (i najprostsze ;)) propozycje, ale zachęcam do szukania dalej. A jeśli zupełnie Wam brak czasu i pomysłu, sięgnijcie po najprostsze bananowe ciasto.
Polecam też sięgnąć po przepis na spód do tart (po angielsku). Jest uniwersalny i używałam go do wielu różnych ciast. Zda egzamin również wtedy, gdy w znalezionym przez Was przepisie autor używa mąk z orzechów. W przepisie mąkę kokosową można z powodzeniem zastąpić wiórkami.

Dieta paleo: piernik
Dieta paleo: keks dyniowy (tylko dynia i mąka kokosowa!)
Dieta paleo: sernik z nerkowców (nie polecam przy stanie zapalnym)
Dieta paleo: brownie z batata (mąkę żołędziową zastępowałam kokosową - wyszło :))
Dieta paleo: ciasto buraczane (z mąką migdałową, ale myślę, że kokosowa też ta radę)
Dieta paleo: spód kokosowy

P.S. Jutro na blogu pojawi się przepis na ciasto paleo, które smakuje zupełnie jak placek królewski.

Chleb
O najlepszych zamiennikach pieczywa już pisałam, od tamtego czasu pojwił się jednak nowy przepis na chleb śródziemnomorki, absolutnie genialny chleb z kaszy gryczanej niepalonej i prosty chlebek z mąki kokosowej bez udziwniania (przepisy po angielsku).

Dieta samuraja: chleb z kaszy
Dieta paleo: chleb z warzyw (pamiętajcie, by pominąć dodatek dyni i samodzielnie zmielić siemię)
Dieta paleo: chleb z mąki kokosowej raz i dwa

Majonez i musztarda
Ciężko sobie wyobrazić sałatkę jarzynową bez majonezu, a ponieważ ten kupny pozostawia wiele do życzenia - można majonez zrobić samemu. Polecam kupić na tę okazję olej słonecznikowy nierafinowany, tłoczony na zimno - i nie używać za często z uwagi na wysoką zawartość kwasów omega 6. Z kolei kupne musztardy mają często dodatek cukru. Lepiej jest zrobić ją samemu, najlepiej z octem jabłkowym - pomoże zakwasić żołądek i wspomoże trawienie białek. Świetna z jajkami i wędlinami.

Dieta paleo: majonez z oliwy
Dieta paleo: majonez z oleju
Dieta paleo: musztarda

A poza tym...
Warto zadbać o dobre trawienie - przed posiłkiem zakwasić żołądek betainą HCL lub łyżką octu jabłkowego rozpuszczoną w 1/2 szklanki wody, a w razie potrzeby wspomóc się enzymami trawiennymi. Można również pomyśleć o poprzedzeniu wigilijnej kolacji postem, jak tradycja nakazuje. Oprócz ideologicznych przesłanek, takie posty wpływają pozytywnie na zdrowie i pozwolą organizmowi przygotować się na trawienie. Wydaje się, że najgorszym, co można zrobić, to podjadanie co chwila (szczególnie, jesli walczycie z insulinoopornością lub niestabilnym poziomem cukru we krwi). Lepiej zaplanować w ciągu dnia dwa lub trzy duże, rodzinne posiłki, niż co chwila sięgać po ciastko lub orzeszek. Intermittent fasting może okazać się pomocnym narzędziem w czasie świąt.


Co Wy planujecie zrobić na wigilię? Przygotowujecie ją bezglutenowo? A może macie do polecenia jakieś sprawdzone przepisy?

4 komentarze:

  1. u mnie na Wigilii glutenowe będą uszka (dlatego zjem ich tylko kilka:))
    Sama postarałam się o zrobienie keksu i pierników bez gluta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego ryż brązowy jest gorszy? Nie mogę znaleźć nt temat informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozwolę sobie przekleić moją odpowiedź pod innym pytaniem: "Ma dużo kwasu fitynowego, a nie zawiera fitazy - więc trudno go zneutralizować. Suma summarum, produkt mocno antyodżywczy i niewiele przemawia za włączaniem go do diety.".

      Usuń

Jeśli masz jakieś pytania lub masz inne zdanie, napisz komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.