Fizjologia i leczenie tarczycy

17:58 Anna Przebinda 8 Comments

Hashimoto | paleo | medycyna funkcjonalna | niedoczynność tarczycy | dieta | zdrowie

Choroby tarczycy dokuczają coraz większej liczbie osób, głównie kobiet. Szczerze mówiąc, chyba nie mam pacjentki, której wyniki badań laboratoryjnych byłyby w stu procentach zadowalające. Na szczęście, o tarczycy mówi się coraz więcej - choć wiele osób wciąż nie do końca rozumie, jaka jest jej rola. Dlatego dziś chciałabym Wam przybliżyć nieco ten temat.

Gruczoł
Tarczyca to niewielki gruczoł położony w okolicach szyi o wadze około 20-25 gram, który kształtem przypomina motyla. Jej główną funkcją jest produkcja hormonów -  trójjodotyroniny (T3), tyroksyny (T4) i kalcytoniny, a poprzez nie - regulowanie metabolizmu. Najprościej rzecz ujmując, tarczyca dyktuje nam, jak szybko żyjemy i w jakim tempie mają zachodzić reakcje w naszym organizmie.

Na funkcjonowanie tarczycy mają wpływ hormony produkowane przez inne gruczoły. Gdy stężenie hormonów T3 i T4 w naszej krwi spada, podwzgórze produkuje tyreoliberynę (TRH), która stymuluje przysadkę mózgową do produkcji tyreotropiny (TSH). Obydwa te gruczoły umieszczone są w mózgowiu, więc nasze funkcjonowanie na poziomie neuroprzekaźników będzie ważnym elementem układanki. TSH stymuluje tarczycę do uwolnienia hormonów - dużo TSH to sygnał, że hej, potrzebujemy więcej T3 i T4, a mało informuje o wystarczająco dużym stężeniu ich w serum. Właśnie dlatego gdy TSH jest wysokie mówimy o niedoczynności tarczycy, a gdy zbyt niskie - o nadczynności. 

Hormony tarczycy
Hormonów tarczycy jest kilka - najważniejsze na dziś dzień to T4, T3 i rT3, ale tarczyca produkuje też T0, T1 i T2, które mają jednak niewielki wpływ na nasze funkcjonowanie. Pierwszym pojęciem, które powinniśmy zapamiętać, jest tyreoglobulina. To białko stanowiące główny magazyn jodu, z którego powstają hormony. Przeciwciala przeciwko tyreoglobulinie, antyTG, są jednym z testów diagnostycznych w chorobie Hashimoto. Na wbudowany w TG amonikwas tyrozynę działa peroksydaza tarczycowa - słynna TPO, przeciwciała przeciwko której są jednym z najczęstszych oznak choroby Hashimoto - i powstaje tyroksyna (T4). Tyroksyna jest jednak prohormonem, ma niewielką zdolność pobudzania komórek organizmu. Aktywną formą hormonów tarczycy jest trójjodynina (T3). Szkoda, bo tej nasza tarczyca produkuje stosunkowo niewiele. T3 powstaje zatem przede wszystkim w wyniku konwersji z T4, co dzieje się w nerkach i wątrobie. Tam na tyroksyne działa enzym 5'–dejodaza i powoduje odszczepienie jednej cząsteczki jodu. 5'–dejodaza jest zależna od selenu - dlatego w chorobach tarczycy przeważnie go suplementujemy. Około 35% T4 powinno ulec konwersji do T3, ale aż 45% - konwersji do rT3. rT3 to nieaktywna forma trójjodyniny, która przyczepia się do tych samych receptorów i uniemożliwia T3 działanie.

To trochę skomplikowane, a w liczbach i literkach łatwo się zgubić. Podsumujmy więc - z tyreoglobuliny pod wpływem TPO nasza tarczyca produkuje przede wszystkim T4, a w mniejszej ilości T3 i rT3. T4 jest prohormonem, musi zatem w tkankach - głównie wątrobie i nerkach - ulec konwersji do T3 (około 35%) oraz rT3 (około 45%). 

Mam nadzieję, że teraz widzicie, że samo stwierdzenie "niedoczynność tarczycy"... w gruncie rzeczy niewiele nam mówi. Nawet biorąc pod uwagę choćby samo funkcjonowanie hormonów tarczycy, przyczyn może być kilka:
- zaburzone może być tworzenie tyreoglobuliny,
- albo powstawanie tyroksyny,
- niedostateczna konwersja z T4 do T3,
- nadmierna konwersja T4 do rT3.
Co więcej, niedoczynność może być pierwotna, ale również wtórna do dysfunkcji przysadki mózgowej albo niedoczynności nadnerczy. Rozpoznanie źródła problemu może w istotny sposób pomóc w leczeniu.

reverse T3 - ukryta niedoczynność
Tyroksyna w tkankach może ulec konwersji do aktywnego T3 albo nieaktywnego rT3. Wówczas pomimo dobrego poziomu TSH, a często i dobrego poziomu fT4, wciąż mamy objawy niedoczynności. rT3 "zajmuje" miejsce w receptorach i zmniejsza moc oddziaływania hormonów tarczycy na tkanki. Jest nam potrzebny choćby w nocy, kiedy przemiany w naszym organizmie zwalniają - wtedy poziom rT3 jest najwyższy. Problem pojawia się wtedy, gdy po wstaniu nie przełączamy się z powrotem na konwersję do T3. Jednym z najczęstszych objawów takiego stanu rzeczy jest ciągłe, przewlekłe zmęczenie lub fibromialgia. 

Wówczas należałoby się przyglądnąć problemowi holistycznie, zaczynając od potencjalnych problemów z wątrobą i wzmożonym stresem oksydacyjnym. To jedne z najczęstszych przyczyn słabej konwersji.

Czynniki związane z podwyższonym poziomem rT3:
cukrzyca,
wzmożona produkcja cytokin IL06, TNF-alpha, IFN-2,
posty,
stres oksydacyjny i niedobór antyoksydantów,
metale ciężkie: kadm, rtęć, ołów,
stres,
przewlekły stan zapalny,
wzmożona produkcja adrenaliny.
Poziom rT3 można zbadać laboratoryjnie, podobnie jak fT3 czy fT4. Coraz więcej laboratoriów oferuje taką opcję. Jeśli okaże się, że jest on za wysoki, przyglądnij się uważniej swojej diecie i swojemu otoczeniu. Nawet przy nieobecności przeciwciał być może warto przejść na protokół autoimmunologiczny, paleo lub, przynajmniej, bezglutenową dietę samuraja - badania pokazują, że około 5% chorób autoimmunologicznych tarczycy przebiega bez przeciwciał, dlatego czasem lepiej dmuchać na zimne. 

Za co odpowiadają hormony tarczycy?
Jak już wspominałam, tarczyca dyktuje nam tempo życia. Odpowiada przede wszystkim za BMR (basal metabolic rate), który na pewno wyliczaliście sobie z popularnych w sieci kalkulatorów, jeśli zaczynaliście ćwiczyć "na poważnie". Im więcej hormonów tarczycy, tym wyższa temperatura ciała - dlatego jednym z objawów niedoczynności są ciągle zimne dłonie i stopy. Znacie osoby, które nawet w ciepłe dni potrzebują dodatkowego swetra i twierdzą, że od zawsze mają obniżoną temperaturę ciała? Być może warto przyglądnąć się funkcjonowaniu tarczycy.

Hormony tarczycy regulują metabolizm tłuszczów, białek i węglowodanów. Działają zgodnie z insuliną, wzmagają wchłanianie i zużycie glukozy, syntezę białka i wydzielanie hormonu wzrostu. Ciężko będzie Ci zbudować masę mięśniową jeśli cierpisz na niedoczynność - z drugiej strony, nadczynność doprowadza do nadmiernego rozpadu mięśni i ujemnego bilansu azotowego. T3 i T4 zwiększają lipolizę, czyli spalanie tkanki tłuszczowej. Ułatwiają rozkład trójglicerydów do gliceroli u kwasów tłuszczowych, które po uwolnieniu z komórek są zużywane przede wszystkim jako źródło energii. Osoby z niedoczynnością tarczycy mają problem z tyciem "z powietrza", a diety niskokaloryczne dodatkowo pogarszają ich stan. Dlatego chorując na niedoczynność ciężko będzie Ci schudnąć pomimo dołożenia wysiłku fizycznego i skrupulatnego trzymania się określonej kaloryczności. Gdy mało jest hormonów, cały organizm zwalnia - raczej magazynuje, niż spala.

T3 i T4 wpływają na zużycie witamin z grupy B oraz C i D. Brak T4 upośledza przemianę beta-karotenu w witaminę A w wątrobie, dlatego niedoczynność tarczycy może objawiać się żółtym zabarwieniem skóry. Gdy mamy za mało T4 organizm nie potrafi wykorzystać spożywanego karotenu, jego stężenie we krwi wzrasta i nadaje skórze żółto-pomarańczowy kolor. Dlatego jeśli często robisz się żółty po kilku marchewkach, a próby wątrobowe są w normie, warto zbadać tarczycę.

Hormony tarczycy mają też duży wpływ na metabolizm kości, wapnia i fosforanów. Podnoszą stężenie wapnia w osoczu i w moczu i, ogólnie, mogą powodować zmniejszenie masy kości. Istnieją też doniesienia, że jodotyroniny mogą wpływać na centralny układ nerwowy i regulować metabolizm katecholamin, więc m.in. dopaminy. Są też kluczowe dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego.

Co upośledza pracę tarczycy?
Jak widać, spektrum oddziaływania jodotyronin jest szerokie, a z hormonów tarczycy korzystają wszystkie tkanki naszego ciała. Tym gorzej, że jej funkcjonowanie w dzisiejszych czasach tak łatwo zaburzyć - nadmiar stresu i toksyn, powszechne niedobory pokarmowe i nietolerancje, diety ubogie w tłuszcz i pełnowartościowe białko, ale za to bogate w substancje antyodżywcze i pro-zapalne kwasy omega-6... Tarczyca nie ma dziś lekko. Leczenie konwencjonalne w Polsce ogranicza się do podania syntetycznego hormonu T4 - w skutek zwiększonego stężenia w serum spada TSH, ale objawy niedoczynności rzadko kiedy mijają, bo - jak już wiemy - nasz organizm potrzebuje T3, a jeśli upośledzona jest konwersja, zwiększenie ilości prohormonu nie rozwiąże problemu.

Dlatego chorobom tarczycy warto przyglądnąć się bardziej holistycznie i podejść do ich leczenia kompleksowo. Po pierwsze, trzeba znaleźć przyczynę problemów z tarczycą. Po drugie, naprawić je - modyfikacją diety, detoksem, wsparciem odpowiednich narządów, suplementacją - choć ta ostatnia to zawsze uzupełnienie. Nie liczyłabym na to, że jakiekolwiek tabletki same w sobie usprawnią funkcjonowanie hormonalne.

Co może mieć negatywny wpływ na pracę tarczycy?
choroby wątroby i upośledzony detoks,
stres oksydacyjny,
zatrucie metalami ciężkimi (zdarza się częściej niż potocznie się sądzi...),
zatrucie innymi substancjami: fluor, chlor, brom, pestycydy, dioksyny...
leki: beta-blokery, leki antykoncepcyjne, estrogen, lit, kortykosteroidy,
choroby nerek,
dysfunkcja nadnerczy - jeśli widzisz w wynikach badań podwyższony rT3, koniecznie zbadaj kortyzol i DHEA-S (najlepiej robiąc dobowy profil kortyzolu ze śliny),
dieta uboga w pełnowartościowe białko (wegańska, wegetariańska),
dieta uboga w tłuszcze,
dieta uboga w węglowodany (dokładnie!),
...i ogólnie dieta nisko-kaloryczna,
niedobór selenu, jodu, cynku, witaminy A, witamin B2, B6, B12,
spożywanie alkoholu w nadmiarze,
posty,
alergie i nietolerancje pokarmowe,

Jakie suplementy wspomogą pracę tarczycy?
l-tyrozyna w dawce od 100 do 500mg,
jod, choć z jodem to długa historia :),
selen - od 200 do nawet 600mcg,
koenzym Q10 od 50 do 100mg,
cynk - od 30 do nawet 80mg na dzień, ale uwaga na wypłukanie miedzi.

8 komentarzy:

  1. Moje pytanie będzie z tych trudnych, na które nigdy nie zechciała odpowiedzieć MS.

    Jak bardzo będzie się różnić dieta i suplementacja (od zalecanych w artykule) w przypadku osób, które zostały prawie doszczętnie pozbawione obu płatów tarczycy i znajdują się w stanie tzw permanentnej, ale "konwencjonalnie leczonej" niedoczynności (bez hashimoto)? Takich osób jest bardzo wiele, podobnie, jak tych bez woreczka żółciowego.

    Kiedyś wykonywano takie cięcia przy lekoopornym "leczeniu" guzków, tak jakby profilaktycznie dmuchając na zimne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe pytanie. Co jakiś czas słyszy się o odrastaniu tarczycy, choć raczej nie w przypadku choroby Hashimoto. Dieta i suplementacja będą się różniły, w zależności od dolegliwości. Na pewno rozważyłabym zamienienie syntetycznych hormonów na naturalną tarczycę świńską, trzeba by się przyglądnąć zdolności do konwersji (dzieje się w wątrobie i nerkach przede wszystkim) i rozważyć suplementację jodem - tyreoglobulina to główny magazyn jodu hormonalnego. Poza tym, wszystko zależy od bieżących problemów - czy mamy przewlekły stan zapalny, może nieszczelne jelito lub nietolerancję, co jest głównym ogniskiem objawów... Ciężko jest mi podać w tym momencie jeden program postępowania (podobnie jak suplementacja w artykule, to tylko schemat, nie u każdego się sprawdzi zapewne). Na pewno postawiłabym priorytet na wątrobę i spróbowała przerzucić się na tarczycę naturalną, jeśli symptomy niedoczynności wciąż występują. A dietetycznie - być może paleo, być może AIP - to już zależy od stanu pacjenta.

      Usuń

  2. Ślicznie dziękuję za odpowiedź.

    Przechodząc rok temu na paleo i czytając tematyczne blogi obawiałam się, że chirurgiczne wycięcie tarczycy jest po prostu "wyrokiem śmierci", szczególnie dla kobiety. Również czytałam o tym, że tarczyca może odrosnąć, ale co zrobić by tak się stało nie wiem, a nawet gdyby, to w moim przypadku odrósł by jedynie jeden płat.

    Napisałaś "jodotyroniny mogą wpływać na centralny układ nerwowy i mogą regulować metabolizm katecholamin, więc m.in. dopaminy. Są też kluczowe dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego." Pewnie z tym również ściśle wiąże się częsta bezsenność.

    I jeszcze jedno.
    Gdy tarczycy praktycznie nie ma, ponieważ została wycięta lub zniszczona chorobą, nie jest ona w stanie wytworzyć w organizmie odpowiedniej ilości tyreoglobuliny. I dlatego piszesz o jodzie. Rozumiem zatem, że skoro brak jest magazynu jodu jest wielce prawdopodobne, że występują jego duże niedobory, jeśli nie dostarcza się go z codziennym pożywieniem w odpowiedniej(?) dawce lub są kłopoty z przyswajalnością ogólnie. Wiem, że nie da się schematycznie podejść, każdy z nas dźwiga zupełnie inny bagaż.

    To wszystko jest dość skomplikowane, ale to - co i w jaki sposób - opisujesz dobrze się przyswaja. Piszesz z dużą dbałością o czytelnika :)

    karen_

    P.S.

    Jeśli mogłabym jeszcze zająć chwilę, poprosiłabym o artykuł na temat helicobacter pylori. Dziwi mnie np. to, że upodobała sobie bardzo kwaśne środowisko żołądka, ale rozrasta się i migruje także w żołądkach niedokwaszonych. Bywa oporna na antybiotyki konwencjonalne i pewnie też roślinne, często nie daje objawów swojego istnienia. Czy jest potrzebna w naszym organizmie, jak przekonuje np J. Zięba, czy niepożądana? Czy dokwaszając żołądek, a nie zdając sobie sprawy z jej istnienia doprowadzamy do tego, że wijemy jej niezłe gniazdko? Bo przecież jej rozrost obojętny dla zdrowia nie powinien być, a przeciętny Kowalski raczej nie jest skory do pójścia z uśmiechem na dość nieprzyjemną gastroskopię, gdy nic nie podejrzewa. Czym ją w końcu skutecznie okiełznać? Przerażające jest to, co się czyta o tym, że jeśli w rodzinie jest ktoś z H.P. to antybiotykoterapii powinna być poddana cała rodzina. Poza tym ponoć lubi naszą jamę ustną i jest w stanie przenosić się z osoby na osobę poprzez pocałunki, wspólnie spożywane pokarmy, jedzenie w restauracjach, sztućce... Skoro jesteśmy zdrowi i mamy dobrze zakwaszone żołądki, to czy mimo wszystko jesteśmy na liście potencjalnych ofiar H.P. ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważyłabym częstsze spożywanie wodorostów lub suplementację jodem jednak. Możesz wyjść od zbadania jodu, np. dobowy profil jodu w moczu lub analiza włosa :) Bezsenność do bardziej złożony problem, jodotyroniny oczywiście są tu ważne, ale to na pewno nie cały obrazek - rozumiem, że i tak dostarczasz T4 w formie syntetycznej, więc jodotyroniny powinny w organizmie być. O H. pylori coś napiszę na pewno :)

      Usuń
  3. Witam ja mam pytanie odnośnie bezglutenowej diety samuraja w hashimoto. Z racji że jestem osobą aktywną fizycznie (4 razy w tyg zaj fitnes plus 1-2 razy na tydz diłownia) czy utrzymanie ilości węglowodanów na poziomie 120g na dzień jest dobrym pomysłem chcąc zredukować tkankę tłuszczową?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytam tu same mądre rzeczy:) ale chciałam zapytać o dziecko z niedoczynnością (ma lat 10, wykryte ok. 4 lat temu, leczone euthyroxem). Nie ma stwierdzonego hashimoto, ma za małą tarczycę (1/3 normy). Chcę ją przerzucić na paleo, ale nie wiem co z węglowodanami? Bo podobno, przy problemach z tarczycą nie wolno ograniczać węgli. Skąd w takim razie je brać?

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje pytanie dotyczy torbieli na tarczycy dość dużej, mianowicie moja mama ma zdiagnozowana torbiel nadającą się do operacji ale to wszystko jest odwlekane w czasie i nie wiadomo kiedy zostanie wykonana gdyż leki jakie dostała przygotowujące do zabiegu wywołały u niej żółtaczkę, czy jest jakiś sposób nie powodujący skutków ubocznych na złagodzenie tej torbieli? Słyszałam o aloesie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie są zalecenia żywieniowe przy chorobie Hashimoto?
    Odpowiedź w moim profilu.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytania lub masz inne zdanie, napisz komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.