Czy paleo cię zakwasza?

13:28 Anna Przebinda 2 Comments

dieta | jedzenie | zdrowie | paleo | zakwaszenie organizmu

Pewnie spotkaliście się, w mniejszym lub większym stopniu, z tematem zakwaszenia organizmu. Szczególnie jeśli jesteście na diecie bogatej w białko pochodzenia zwierzęcego lub zamierzacie na takową przejść, musiało się Wam to obić o uszy. A jeśli nie, zerknijcie tutaj:
Czy często zapadasz na bakteryjne i wirusowe zakażenia, takie jak grypa i przeziębienia? 
Masz mało energii i często czujesz się zmęczona? 
Bolą cię mięśnie, kości, masz bóle kręgosłupa?
Cierpisz na osteoporozę?
Problemy z pęcherzykiem żółciowym (np. kamienie)?
Masz przesuszoną skórę, włosy tracą blask i wypadają?
Twoja cera nie jest idealna, pojawiają się wypryski,  egzemy i zaczerwienienia?
Masz gorszą koncentrację i częściej zapominasz?
Twoja waga nie jest stabilna? Łatwo tyjesz, trudniej chudniesz?
Masz wahania nastroju?
(...) to tylko niektóre z objawów nadmiernej kwasowości. Przy zakwaszeniu organizm traci bardzo wiele energii, aby z trudem utrzymać prawidłowe pH krwi; ta energia mogłaby być użyta na przykład do likwidowania nadwagi. (Źródło: poradnikzdrowie.pl)
Czy mamy na pokładzie kogokolwiek, kto nie jest zakwaszony?

Zakwaszenie organizmu
Koncepcja diet zakwaszających jest całkiem logiczna. Płyny ustrojowe naszego ciała, w tym nasza krew, mają swoje pH - takim zakresem optymalnym, który jest gwarantem sprawnie przebiegających procesów przemiany materii w naszym ciele, jest pH krwi na poziomie około 7,4 - lekko zasadowe. Z kolei jedzenie, które spożywamy, ma w większości odczyn albo bardziej zasadowy, albo bardziej kwasowy. Im więcej jemy produktów zakwaszających, tym większa "kwasota" naszego organizmu, co wpływa na zaburzenie pH naszego ciała, w wyniku czego tworzymy warunki sprzyjające rozwojowi szeregowi chorób, takich jak cukrzyca, dna moczanowa czy nowotwór.

I wszystko byłoby jasne, gdyby nie fakt, że niestety nie. To, co jemy, w dobrze funkcjonującym organizmie nie wpływa na pH naszej krwi.

Jak nasze ciało zachowuje równowagę kwasowo-zasadową?
Równowaga kwasowo-zasadowa zależy przede wszystkim od tego, jakie będzie stężenie jonów wodoru w naszym organizmie. I owszem, to, co spożywamy, może być bardziej lub mniej kwaśne - będzie to zależało od składu mineralnego i stosunku chloru, fosforu i siarki do wapnia, magnezu, sodu czy potasu. Niemniej jednak nie będzie to rzutowało w istotny sposób na pH naszej krwi.

Dlaczego nie? Bo z punktu widzenia naszego metabolizmu, stek i łyżka miodu są niewielkim czynnikiem w porównaniu do innych, wpływających na nasz pH... jak choćby oddychanie. Wiązanie dwutlenku węgla w kwas węglowy jest podstawą jednego z głównych "buforów" chroniących przez zbytnią zmianą pH, bo nadmierny jego wzrost lub spadek wiąże się ze śmiercią. Mamy kilka takich mechanizmów, których celem jest utrzymanie środowiska, w którym znajdują się nasze komórki, na względnie stałym poziomie - to właśnie nazywamy homeostazą. Wyobraźcie to sobie, każda komórka naszego ciała oddycha i w każdej sekundzie musimy wiązać jony wodoru. Gdyby zjedzenie mięsa na obiad raz, dwa, pięć czy pięćset razy z rzędu miało dołożyć nam ogrom pracy, te mechanizmy okazałyby się zupełnie nieefektywne.

Krew dzięki hemoglobinie, oksyhemoglobinie, chlorkom, fosforanom i wodorowęglanom jest w stanie buforować działanie substancji zakwaszających. Mamy też dwa organy, które w dużym stopniu są związane z utrzymaniem równowagi kwasowo-zasadowej: płuca oraz nerki. Jeśli funkcjonują sprawnie (czyli nie mamy niewydolności któregoś z nich), nie musimy się martwić o zbyt "zakwaszającą" dietę. Jedzenie owszem, może wpłynąć na pH moczu, ale nie może w istotnym stopniu zmienić pH krwi. Koniec, kropka.

Osteoporoza i nowotwory
Jednym z argumentów zwolenników teorii zakwaszenia jest nadmierna utrata wapnia z kości, czyli ich demineralizacja, w wyniku której może dojść do osteoporozy. Nie ma ku temu przesłanek naukowych (ciekawe badanie tu). Co więcej, większość wapnia w naszych kościach jest trudno wymienialna, bo nasz organizm broni się przed nadmierną utratą minerałów. O wiele częściej przyczyną osteoporozy jest peri-menopauza, niedobór estrogenów, niedobór witamin D3, K2, fosforu lub magnezu.

I tak, nowotwory rozwijają się szybciej w środowisku kwasowym (przy czym nie ma problemów ze wzrostem w pH zasadowym!), ale oprócz tego - są też bardzo samowystarczalne. Dla efektywnego mnożenia się komórek nowotwory same zmieniają pH swojego najbliższego otoczenia na bardziej kwaśne - kreują idealne warunki do własnego rozwoju.

Czy kwasica organizmu w ogóle istnieje?
Tak, istnieje możliwość zakwaszenia płynów ustrojowych naszego ciała, podobnie jak istnieje możliwość "przegięcia" w drugą stronę. Są to jednak stany, do których dochodzi przede wszystkim w wyniku niewydolności nerek lub przy nieuregulowanej cukrzycy. Nie jesteśmy w stanie doprowadzić do tego dietą, a już z całą pewnością nie widzę sensu na wydawanie pieniędzy na proszki odkwaszające (z maltodekstryną na pierwszym miejscu w składzie!).

Z szeregu badań i artykułów, mniej lub bardziej profesjonalnych, na temat zakwaszenia i diet odkwaszających możemy się jednak czegoś nauczyć. Jeśli przyglądniemy się listom produktów o pH kwaśnym i zasadowym, zobaczymy, że "zakwasza" nas przede wszystkim zboża, cukier i słodycze, kawa, cała gama produktów przetworzonych, mięso i nabiał. Nie trzeba być geniuszem, by zauważyć, że będą to produkty w większości o niższej zawartości witamin, minerałów i związków aktywnych niż odkwaszające warzywa... i szkoda, że pionierzy diet mających dbać o naszą homeostazę nie zastanowili się, czy zwiększona ilość zachorowań na dietach "zakwaszających" nie była związana raczej z niedoborami pokarmowymi, a nie z pH.

Czy mięso zakwasza?
Nie. Mięso, ani inny składnik naszej diety, nie jest w stanie doprowadzić do zakwaszenia organizmu. Przy dzisiejszej jakości żywności można wręcz się kłócić, co będzie bardziej wartościowe: szpinak czy wątróbka. Niemniej jednak po raz kolejny podkreślę, że jakość spożywanego mięsa czy nabiału ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia i - choć sama jestem na diecie mięsnej - wolę zjeść go mniej, a porządne, niż kilka razy dziennie, a z niepewnego źródła. 

Dieta odkwaszająca nie istnieje. Proszki odkwaszające nie będą miały żadnego wpływu na pH naszej krwi... ale na pewno każde podejście dietetyczne, które skłania nas do zwiększenia spożycia świeżych warzyw, jest fajną inicjatywą. Dlatego jedzcie na zdrowie.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawy artykuł, dzięki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli masz jakieś pytania lub masz inne zdanie, napisz komentarz!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Obsługiwane przez usługę Blogger.