Loading...

Dieta w boreliozie [autor: Iwona Wojtak]

dietoterapia kraków medycyna funkcjonalna dietetyk dietetyka lyme kleszcz

dietoterapia kraków medycyna funkcjonalna dietetyk dietetyka lyme kleszcz

Ostatnie miesiące obfitowały w doniesienia o coraz częstszych przypadkach zachorowań na boreliozę, zarówno wśród całych grup zawodowych, jak też wśród celebrytów (co z pewnością sprzyja popularyzacji tej choroby w mediach). Co więcej, wydaje się, że dzisiaj każdy zna już przynajmniej jedną osobę chorą na boreliozę. Nigdy wcześniej na temat tej choroby nie rozmawiano w Polsce tak często. Można było nawet odnieść wrażenie, że boreliozę diagnozowano bardzo niechętnie, nie mówiąc już o szansach na propozycje skutecznego leczenia w przypadku przewlekłej choroby (lub tzw. „zespołu poboreliozowego”, z definicji nie poddającego się dalszemu leczeniu).

Objawy boreliozy

Objawy boreliozy są niezwykle szerokie. Chorym mogą dolegać:

chroniczne zmęczenie,

– wędrujące bóle mięśni i stawów,

– bóle „od kręgosłupa”,

– zaburzenia równowagi,

– obniżona temperatura ciała lub ciągłe stany podgorączkowe,

– „brain fog” i obniżone funkcje poznawcze,

– fascykulacje mięśniowe,

– parestezje,

– nadwrażliwość na światło i dźwięki,

– arytmia,

– zaburzenia pracy układu pokarmowego,

zaburzenia pracy tarczycy,

– nierównowaga hormonalna, np. zatrzymanie okresu u kobiet.

W przypadku neuroboreliozy mnożą się zaburzenia neurologiczne, na które skarżą się chorzy. Początkowo objawy mogą być trudne do połączenia, a lekarze rzadko wiążą je od razu z bakterią  – u każdego przewlekła infekcja może przebiegać inaczej, zależnie od kondycji organizmu i układu immunologicznego, predyspozycji genetycznych, mikrobioty, współistniejących infekcji (bakterii, wirusów, pasożytów) oraz gatunku krętka, jakim chory został zainfekowany (ponieważ najpopularniejsza Borrelia burgdorferi to tylko jeden z wielu poznanych gatunków).

Odsuwając na bok rozważania na temat leczenia i diagnostyki boreliozy, chciałabym skupić się dzisiaj na innym ważnym aspekcie – diecie dla osoby chorej. Choć dieta nie spowoduje całkowitego wyleczenia, w każdym podejściu terapeutycznym  – zarówno w medycynie zachodniej, jak i TCM – podkreśla się, że źle dobrana może zniweczyć efekty każdej kuracji.

Układ pokarmowy i mikrobiota

Na początku i w trakcie leczenia boreliozy należy zadbać o stan układu pokarmowego i mikrobiotyPasożyty w naszym organizmie (nie tylko w jelitach!) mogą wydzielać substancje o działaniu immunosupresyjnym, są też powszechnie wiązane z występowaniem objawów alergicznych i objawów łudząco podobnych do boreliozy. Zwalczenie pasożytów i infekcji jelitowych, wsparcie wydzielania enzymów i żółci oraz zadbanie o „dobre bakterie” oraz efektywne wchłanianie substancji odżywczych powinno być pierwszym etapem w drodze do zdrowia, z czym zgadzają się w większości lekarze i specjaliści. Pomocne mogą być na przykład – w zależności od bieżących kłopotów – protokoły diet SCD, dr Siebiecker lub GAPS oraz celowana suplementacja ziołami i probiotykami. Ważna jest również eliminacja indywidualnych alergenów. Najczęściej negatywne reakcje IgG-zależne wywołują zboża, jaja, nabiał oraz rośliny strączkowe – ale nie jest to regułą. Niektórzy mogą wymagać eliminacji produktów zawierających lektyny oraz warzyw z rodziny psiankowatych. Część osób zmaga się dodatkowo z nietolerancją histaminy lub objawami zespołu aktywacji mastocytów, co może powodować nasilone reakcje alergiczne na bardzo szeroką gamę pokarmów i bodźców środowiskowych. Warto wspomnieć, że także SIBO (przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego) występuje często wśród innych symptomów przewlekłej boreliozy jako skutek zaburzeń w pracy układu pokarmowego. Jak widzimy, skupienie się na układzie pokarmowym jest niezwykle ważne.

Dieta gra kluczową rolę również wtedy, gdy pacjent decyduje się na długotrwałe leczenie antybiotykowe. Najlepiej i najbezpieczniej, jeśli dieta ukierunkowana jest w tym czasie na zapobieganie rozwojowi ewentualnej grzybicy, która może się rozwijać przy znacznym wyjałowieniu naturalnej flory i osłabieniu odporności. Przerost Candida może działać hamująco na układ immunologiczny, zwiększając podatność na pojawienie się symptomów choroby, a objawy związane z dużym przerostem grzybiczym mogą same w sobie przypominać objawy neuroboreliozy – powstaje błędne koło. Typowa dieta przeciwgrzybicza skupia się wykluczeniu cukru, białej mąki, drożdży, alkoholu, serów dojrzewających i owoców. W niektórych przypadkach wskazane jest ograniczenie zarówno cukrów prostych, jak i złożonych. Chory musi wtedy zrezygnować okresowo z kasz, ziemniaków czy chleba na zakwasie. Bazą diety powinny być warzywa: kiszonki (jeśli nie mamy nietolerancji histaminy), warzywa duszone oraz gotowane, w formie zup i kremów. Alternatywą dla nabiału mogą być domowe produkty fermentowane z bakterii starterowych, ale wykonane na bazie mlek roślinnych. Pomocne są także probiotyki i wsparcie terapii suplementacją ziołową lub olejkami.

Borelioza a ketony

Nie można również zapomnieć o korzyściach, jakie niektórzy pacjenci będą czerpać z diety ketogenicznej. Wsparcie pracy mitochondriów poprzez szerokie przemiany w metabolizmie komórkowym, zapewnienie alternatywnego dla glukozy źródła energii, wyższe poziomy aktywnego glutationu oraz stymulacja autofagii to podstawowe zalety ketozy. Ketoza jako stan metaboliczny nie powinna jednak być utożsamiana wyłącznie ze stuprocentową, długotrwałą eliminacją węglowodanów z diety. Co więcej, żywienie bogatoresztkowe z odpowiednią podażą błonnika rozpuszczalnego i skrobi opornej to konieczny czynnik dla rozwoju korzystnych bakterii jelitowych. Ketoza kliniczna to stan, który możemy osiągnąć na wiele sposobów (np. poprzez podaż egzogennych ketonów lub głodówkę). Dobór postępowania powinien być uzależniony od indywidualnego przypadku. 

Jednocześnie, niezależnie od wybranego systemu dietetycznego, warto zwrócić uwagę na jakość produktów, jakie spożywamy. Bazowanie wyłącznie na mięsach z marketu, bogatych w substancje prozapalne i antybiotyki, na które bakterie mogą się uodparniać, nie jest korzystne. Wbrew pozorom, dla niektórych osób odpowiednio zbilansowana dieta wegetariańska będzie dobrym rozwiązaniem. Sposób przechowywania jest równie ważny ze względu na możliwość pojawienia się pleśni i mykotoksyn, które mogą nasilać objawy choroby. Tutaj ekologiczne produkty niestety mogą być gorszym wyborem, bo psują się szybciej. Pamiętajcie, że nie odcinamy spleśniałego kawałka chleba czy ogórka – wyrzucamy cały produkt, ponieważ nawet przy małej powierzchni widocznej grzybni rozpuszczalne w wodzie toksyny rozprzestrzeniają się natychmiast w całym produkcie.

Suplementacja

Jesli chodzi suplementację, jest to bardzo szeroki temat i jej plan zawsze jest induwidualny, jako że borelioza często „idzie w parze” z koinfekcjami, zaburzonym detoksem oraz chorobami autoimmunizacyjnymi. Podstawą suplementacji są zwykle zioła – jako główny tor leczenia lub wsparcie dla terapii antybiotykowej. Ważne jest ograniczenie stanów zapalnych, ponieważ w przebiegu choroby z Lyme poziom cytokin prozapalnych może odpowiadać za pojawienie się symptomów w znacznie większym stopniu, niż ilościowe nasilenie infekcji krętkami. Absolutną podstawą jest suplementacja witaminy D3, kwasów tłuszczowych omega-3 (w szczególności EPA i DHA) oraz probiotyków. Poza tym korzystna może być suplementacja witamin i minerałów w odpowiednich formach, antyoksydantów, adaptogenów, NAC i CoQ10. Warto zwrócić uwagę na to, że krętki żywią się m.in. kolagenem.

U pacjentów z objawami neuroboreliozy suplementacja powinna wspierać również regenerację układu nerwowego i otoczek mielinowych. Jeśli zmagamy się z pogorszeniem funkcji poznawczych, pomóc może soplówka jeżowata czy grzyby Chaga. W przypadku zagrożenia kandydozą skuteczne są m.in. drożdże Sacharomycces Boulardii, berberyna, oregano, monolauryn czy kwas kaprylowy… To tylko mała część przykładowej suplementacji, jaka może być wsparciem w leczeniu, należy pamiętac jednak, że nawet naturalne suplementy mają swoje skutki uboczne, a ich efekt zależy od dawki. Część suplementów dobieramy dopiero po wykonaniu szczegółowej diagnostyki. Stosując zioła na własną rękę podczas leczenia antybiotykami powinniśmy konsultować swoje decyzje z lekarzem prowadzącym.

Co poza tym?

Oprócz diety kluczowe dla odzyskania homeostazy są sen i aktywność fizyczna. Zmiana stylu życia (np. w przypadku pracy zmianowej) bywa trudna, ale konieczna i może przynieść o wiele więcej profitów niż droga suplementacja. Supresja układu odpornościowego może występować również na skutek stresu, stąd poprawa samopoczucia u pacjentów stosujących metody relaksacyjne.

“Czy po zakończeniu leczenia mogę zrezygnować z diety?” – to częste pytanie wśród pacjentów. Dieta powinna nam pomóc podtrzymać efekty oraz wraz z suplementacją służyć wzmocnieniu układu odpornościowego.  Co mogę doradzić uniwersalnie: dieta wykluczająca produkty prozapalne (alergeny, wysokoprzetworzone produkty z sieciówek, złej jakości mięso, cukier, chemiczne dodatki, nadmiar kwasów tłuszczowych omega-6, tłuszcze trans…) jest ważna przez całe życie, niezależnie od naszej kondycji zdrowotnej, jednak im więcej mamy objawów, tym większą wagę powinniśmy przykładać do diety. Jeśli mówiąc o jej rozszerzeniu mamy na myśli włączenie do menu dobrej jakości chleba na zakwasie, roślin strączkowych albo okazjonalnych, zdrowych deserów i dobrze tolerujemy takie odstępstwa  – to prawdopodobnie dobry kierunek.

Jeżeli osoba pozbyła się wszystkich symptomów dzięki leczeniu antybiotykami lub ziołami, to dobry moment żeby skupić się na wzmocnieniu zasobów własnego organizmu – nasze własne komórki są najlepszą bronią przeciwko każdej infekcji. Wiele patogenów specjalizuje się w „ukrywaniu” przed układem odpornościowym, ale to trzymanie infekcji w ryzach powoduje, że u części osób choroba przebiega całkowicie bezobjawowo. Czy warto niweczyć efekty leczenia, rezygnując całkowicie z diety? Pojedyncza infekcja nie jest tutaj głównym czynnikiem, ponieważ kiedy pacjent zdecyduje się po udanym leczeniu odejść od ścisłej diety, reakcja organizmu na okazjonalne „cheaty” będzie zależała od kondycji układu pokarmowego (stała suplementacja probiotykami po zakończeniu antybiotykoterapii jest zdecydowanie wskazana), indywidualnych alergii i nadwrażliwości oraz tolerancji na dane substancje. Warto zatem rozważyć za i przeciw, a także zakres i tempo „rozszerzania diety” osobno dla każdego przypadku. Oprócz konsultacji z lekarzem i dietetykiem w sprawie diety, nieodzowna jest obserwacja własnego organizmu. 

Zobacz podobne

Brak komentarzy

Odpowiedz

*

Zgadzam się

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.