Preloader

Jak poznać, że cierpisz na zaburzenia odżywiania?

dietetyk kraków zaburzenia odżywiania anoreksja bulimia napadowe objadanie się dieta

Zaburzenia odżywiania są tematem trudnym, wstydliwym i nadal gdzieś pomijanym. Tempo życia, rosnące wymagania, obowiązki – to wszystko staje się dla nas stresem, a stres trzeba odreagować. Na przykład jedzeniem. Stąd już droga do zaburzeń bywa krótka. Anoreksja, bulimia, ortoreksja, jedzenie emocjonalne – przyczyną tych chorób nie jest jedzenie samo w sobie, ale przede wszystkim w psychika – niezdolność do poradzenia sobie z oczekiwaniami narzucanymi przez społeczeństwo, samych siebie czy relacje międzyludzkie. Jedzenie w dzisiejszych czasach nie jest już traktowane jak zwykła czynność fizjologiczna – dziś jest to czynność emocjonalna, którą kojarzymy z relacjami, poprawą nastroju, świętami, przyjemnością. Jest nagrodą i karą. To wszystko powoduje, że bardzo łatwo wpaść z nim w niezdrowe relacje.

Czy to Cię dotyczy?

Osoby dotknięte zaburzeniami odżywiania najczęściej nie zauważają problemu w jego początkowym stadium. Dopiero z czasem, gdy zmiany w wyglądzie czy zachowaniu zaczynają zwracać uwagę osób trzecich, zaczynają dostrzegać, że coś jest nie tak. Niejednokrotnie są już chore. Jak się przed tym uchronić? Jakie są pierwsze sygnały, które powinny zaświecić czerwoną lampkę w naszej głowie? Biorąc pod uwagę różnorodność zaburzeń odżywiania, nie da się jasno sprecyzować objawów. Można jednak zwrócić uwagę na powtarzające się schematy, które najczęściej występują u osób chorych.

1. Czujesz niezadowolenie ze swojego wyglądu i masz kompleksy.

Jesteśmy otoczeni przez wyidealizowane sylwetki kreowane przez media – mamy zawsze wyglądać perfekcyjnie i zgrabnie, szczupło, młodo. To wpędza nas w kompleksy i często jest też pierwszym krokiem do podjęcia decyzji o „zrzuceniu paru kilo”. Jasne, każdy ma coś, co chciałby coś zmienić w swoim ciele – nikt nie jest idealny. Problem zaczyna się, gdy wyolbrzymiasz te rzeczy do takiego stopnia, że zaczynają wpływać na Twoją samoocenę, pewność i zadowolenie z siebie. Patrząc w lustro dostrzegasz tylko to, co Ci się w sobie nie podoba? Zamiast uśmiechać się do swojego odbicia odwracasz wzrok? Nie wierzysz gdy ktoś Cię komplementuje, czujesz się gorszy i brzydszy od innych? Jeśli nie zaczniesz z tym walczyć, takie destrukcyjne myślenie może zaprowadzić Cię prosto w objęcia choroby.

2. Obsesyjnie zwracasz uwagę na to, co jesz.

Zdrowe odżywianie jest ważne, ale może stać się narzędziem w rozwoju zaburzeń odżywiania. Analizowanie składu każdego produktu, unikanie jedzenia, którego nie przygotowaliśmy sami, obsesja na punkcie unikania cukru, ważenie każdego plasterka ogórka, odmawianie sobie absolutnie wszystkiego co „niezdrowe”, dzielenie jedzenia na „dobre” i „zakazane”, panika, gdy musimy zjeść coś niezaplanowanego… Brzmi znajomo? To błędy myślowe, które mogą być przekroczeniem pewnej granicy.

3. Odcinasz się od znajomych, unikasz i zaczynasz jadać w samotności.

Nie jesz obiadu od mamy, bo porcje nie są dokładnie odmierzone. Pomijasz posiłki i ukrywasz to, co jesz (albo ze względu na zbyt małe porcje, albo wręcz przeciwnie – ze względu na ilość spożytego jedzenia). Nagle z duszy towarzystwa stajesz się apatyczny i niechętny do wyjść ze znajomymi. Pojawia się strach przed imprezami i spotkaniami, gdzie w żaden sposób nie będziesz w stanie policzyć spożytych kalorii. Już samo obsesyjne zwracanie uwagi na aspekt jedzenia zamiast na radość ze wspólnie spędzonego czasu powinno być niepokojące.

4. Kompensujesz.

Nadmierny wysiłek fizyczny, konieczność „spalenia” kalorii z każdego nadprogramowego gryza, potrzeba bycia w ciągłym ruchu… sport nie jest już sposobem spędzania wolnego czasu i przyjemnością. To obowiązek i kara, za to ile jesz – lub że w ogóle jesz. Bardzo charakterystyczna jest potrzeba bycia cały czas w ruchu i nieumiejętność odpoczywania. Przecież gdy leżysz lub siedzisz, a jesz, kalorie zamienią się tkankę tłuszczową, prawda?

5. Ciągle, obsesyjnie myślisz o jedzeniu.

W pracy, szkole, sklepie, nawet odpoczywając w domu, Twoje myśli krążą wokół tego, co zjadłeś, zjesz (lub nie zjesz), liczeniu kalorii, analizowaniu talerzy osób wokół Ciebie. Przeglądasz strony z przepisami, przyglądasz się każdemu produktowi na półkach sklepowych, uważnie obserwujesz na Instagramie, kto ile i czego zjadł. Kupujesz na zapas: w przypadku bulimii lub jedzenia emocjonalnego na ewentualny „napad”, w przypadku anoreksji by podbudować siebie – mam, ale nie zjem. Niejednokrotnie ciężko jest Ci się skupić na pracy lub nauce, bo umysł zajmują ciągłe myśli o jedzeniu.

6. Jesteś w emocjonalnym chaosie.

Przychodzi taki moment, gdy czujesz, że tracisz kontrolę nad samym sobą i swoimi uczuciami. Trudności w pracy czy szkole nagle stają się nie do pokonania, przeraża Cię konieczność stawienia czoła obowiązkom, wymaganiom i życiu. Czujesz spadek nastroju, nie masz chęci na nic. Pogarszają się Twoje relacje z bliskimi, pojawiają się kłótnie. A to napędza spiralę odreagowywania – albo przez karanie się głodówkami albo przez nadmierną konsumpcję… Z czasem unikanie ludzi staje się konieczne, bo jedzenie staje się zbyt wstydliwe, żeby robić to publicznie. To czasem rodzi wręcz obrzydzenie samym sobą – i przez to nie dzielisz się z nikim swoimi emocjami. Czujesz, że jesteś sam. Samotność to chyba najcięższy objaw, a jednocześnie jedna z przyczyn zaburzeń odżywiania.

7. Masz wyrzuty sumienia po jedzeniu i czujesz się winny.

Uzależniasz poczucie własnej wartości od tego, co zjadłeś – a przecież jedzenie to czynność fizjologiczna, która jest nam potrzebna żeby żyć. Może być też przyjemne, ale nie powinno być nacechowane tak silnymi emocjami. Nie powinieneś się nim ani nagradzać, ani karać. Po spożyciu posiłku nie powinno pojawiać się uczucie wstydu. W zdrowym jadłospisie jest miejsce zarówno na warzywa, jak i słodycze. Jeżeli zaczynasz myśleć inaczej, gdy po zjedzeniu deseru czujesz złość na siebie i masz uczucie porażki – niech w Twojej głowie zapali się czerwona lampka.

Zaburzenia odżywiania dotyczą wielu z nas – choć jest to temat często przeżywany w samotności. Dlatego trzeba o nim mówić. Gdy zauważasz u siebie lub bliskiej Ci osoby objawy – reaguj. Pamiętaj – osoba chora nie ma dystansu do swoich zachowań i nie zawsze potrafi ocenić, czy sama sobie szkodzi. Jeśli czujesz, że jedzenie zaczyna panować nad Tobą, a nie Ty nad jedzeniem – działaj. Nie bój się porozmawiać z kimś zaufanym – może to być rodzic, przyjaciel, psycholog lub dietetyk – ktoś, kto będzie wspierał Cię w niełatwej drodze ku zdrowiu. Najważniejsze jest żeby nie zostać z problemem samemu, bo zaburzenia odżywiania ciężko pokonać w pojedynkę.

Polecane wpisy:
Terapia zaburzeń odżywiania i wychodzenie z choroby to proces długi i niełatwy - ale odpowiednio
Tyle się mówi o olejach roślinnych, o ich wpływie na zdrowie i konieczności włączenia ich
Cukier, glukoza, sacharoza, czy - mówiąc ogólnie - węglowodany. Wszystkie te składniki diety są do

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

O nas:

Cześć! Nazywam się Anna Przebinda i zawodowo zajmuję się dietetyką oraz psychologią, naturopatią i medycyną funkcjonalną. Oprócz tego, jem bezglutenowo, ćwiczę siłowo i biegam w górach. Założyłam poradnię żywienia Z widelcem po zdrowie by pomóc innym znaleźć optymalny system żywienia. Działamy od kilkunastu miesięcy i przez ten czas udało nam się pomóc wielu osobom zrealizować ich cele: poprawę zdrowia, zmianę sylwetki, lepsze samopoczucie. Z widelcem po zdrowie to miejsce, w którym stosuje się nowoczesne zasady dietetyki, dalekie od diet 1000 kcal. Wierzymy, że jedzenie może leczyć i istnieje cienka linia pomiędzy „jeść” a „odżywiać” – tę równowagę chcemy pomóc Wam znaleźć. Na blogu znajdziesz artykułu, które – mam nadzieję – pomogą Ci zrozumieć, dlaczego Twoje ciało zachowuje się w taki sposób i co jeść, by pozostać w zdrowiu. A jeśli masz pytania – napisz do nas. Zapraszam!

Najnowsze wpisy:

Kategorie:

Popularne tagi:

Facebook

Archiwum:

Zamieszczane na tym blogu treści służą edukacji. nie mogą być traktowane jako profesjonalna porada lekarska, diagnostyka czy leczenie. każdy problem zdrowotny należy konsultować z lekarzem. autorzy mają na celu przedstawienie rzetelnych i wartościowych informacji, jednak nie biorą odpowiedzialności za sposób ich wykorzystywania.

Newsletter

© 2019 Z WIDELCEM PO ZDROWIE

Realizacja: Daniel Kozina